|
co
to jest dysleksja?
Dysleksja rozwojowa
to specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu u dzieci o prawidłowym
rozwoju umysłowym. Wyróżnia się następujące postaci trudności:
dysleksja
-
zaburzenie umiejętności
czytania nawet prostych zdań, spowodowane zmianami w ośrodkowym układzie
nerwowym; czasem towarzyszy jej dysgrafia
dysortografia
-
trudności z opanowaniem
poprawnej pisowni (w tym błędy ortograficzne),
dysgrafia
-
zaburzenia umiejętności
pisania (przestawianie słów, liter, "przejęzyczanie
się" w wypowiedziach na piśmie).
Przyczynami są zaburzenia
niektórych funkcji poznawczych (głównie językowych) i motorycznych
oraz ich integracji, uwarunkowanymi nieprawidłowym funkcjonowaniem
centralnego układu nerwowego. Uwarunkowania tych zaburzeń są wielorakie.
Wskazuje się na dziedziczność, mikrouszkodzenia centralnego układu
nerwowego (z okresu ciąży i porodu o nieprawidłowym przebiegu, wczesnego
dzieciństwa) i na zaburzenia hormonalne. Zaniedbanie środowiskowe
pogłębia zaburzenia i trudności dziecka.
Badania w Polsce określają
odsetek dzieci dyslektycznych na 9-10%, dysortografii na 13%. Odsetek
poważnych przypadków dysleksji określa się na 4%.
Trudności w czytaniu
i pisaniu ujawniają się dopiero w szkole, podczas gdy już w okresie
przedszkolnym można zauważyć objawy, które cechują tzw. dzieci ryzyka
dysleksji. Są to:
-
opóźniony rozwój mowy
-
wadliwa wymowa, błędy gramatyczne,
-
mała
sprawność i koordynacja ruchów podczas zabaw ruchowych, samoobsługi,
rysowania i pisania (brzydkie pismo),
-
trudności z różnicowaniem głosek podobnych fonetycznie,
z wydzieleniem sylab, głosek ze słów i ich syntetyzowaniem
i dokonywaniem operacji na głoskach i sylabach,
-
trudności z wykonywaniem układanek i odtwarzaniem wzorów
graficznych, zbyt długo utrzymująca się oburęczność,
-
mylenie prawej i lewej ręki,
-
trudności w czytaniu pomimo dobrej inteligencji i braku zaniedbania
pedagogicznego,
-
trudności z opanowaniem poprawnej pisowni: pismo zwierciadlane,
mylenie liter podobnych pod względem kształtu (p-b-d-g), liter
odpowiadających głoskom zbliżonym fonetycznie, opuszczanie liter,
błędy ortograficzne nie uwarunkowane obniżeniem sprawności
intelektualnej ani zaniedbywaniem pedagogicznym.
Na podstawie informacji
zawartych na witrynie
Polskiego Towarzystwa Dysleksji
Polskie
Towarzystwo Dysleksji
-
zrzesza rodziców dzieci ze
specyficznymi trudnościami w czytaniu, pisaniu (dysleksja, dysortografia,
dysgrafia) oraz profesjonalistów służących pomocą tym dzieciom:
psychologów, logopedów i nauczycieli-terapeutów. |
|
jak
wybrać gimnazjum?
Na
absolwenta podstawówki czeka miejsce w przypisanym mu gimnazjum. Nie
można nie dostać się do gimnazjum - każdy ma zagwarantowane miejsce.
Skąd wiadomo, która to szkoła? Obowiązuje rejonizacja i w podstawówce
dowiesz się, na jakiej ulicy jest "Twoje" gimnazjum.
Jeśli nie odpowiada ci przypisane rejonowe gimnazjum, możesz szukać
gdzie indziej. Twoje dziecko dostanie się tam bez problemu, jeśli będą
wolne miejsca. Jeśli jednak kandydatów będzie więcej niż miejsc, licz
się z selekcją. Według jakich kryteriów? Każda szkoła ustala je sobie
sama: mogą to być oceny, wyniki testu (tego, który szóstoklasiści piszą
w kwietniu), pod uwagę mogą też być brane inne osiągnięcia ucznia.
Czym się kierować w wyborze szkoły, na co zwrócić uwagę?
Radzi Krzysztof Zajdel, nauczyciel
i pedagog.
1. Nie wierz ulotkom i plotkom. Porozmawiaj z rodzicami dzieci,
które już chodzą do upatrzonego przez ciebie gimnazjum, a przede
wszystkim sam wybierz się do szkoły (zadzwoń, może organizuje dni
otwarte). Obejrzyj klasy, korytarze, salę gimnastyczną, toalety,
stołówkę. Zwróć uwagę, czy pomieszczenia są czyste, zadbane, odpowiednio
wyposażone. Zabierz ze sobą dziecko - jego opinia też się liczy.
2. Sprawdź, czy dziecko będzie w szkole bezpieczne. Jak
sprawowana jest opieka nad dzieckiem przed lekcjami i po lekcjach,
zapytaj dyrektora lub pedagoga, czy były przypadki wymuszeń, pobić,
łamania prawa, problemy z narkotykami, alkoholem. Czy są dyżurujący
nauczyciele, czy jest dyżurny przy wejściu.
3. Sprawdź, jak liczne są klasy. I mniejsze, tym lepiej.
4. Zapytaj o programy autorskie. Nieraz szkoła chwali się, że
realizuje program autorski na przykład z informatyki, a potem okazuje
się, że godzin informatycznych jest tyle samo co w zwykłym gimnazjum.
5. Pytaj, jacy nauczyciele uczą w szkole, czy mają przygotowanie
odpowiednie do tego, co robią, czy udzielają konsultacji po lekcjach.
6. Zobacz, co gimnazjum oferuje poza życiem szkolnym: czy
organizuje wycieczki, czy nawiązało współpracę z innymi szkołami, może
ma jakąś zaprzyjaźnioną szkołę poza krajem, z którą utrzymuje kontakt i
jak takie wymiany przebiegają, czy nasze dziecko ma szansę wyjechać choć
na tydzień.
7. Sprawdź, jakich języków będzie mogło uczyć się twoje dziecko i
na jakim poziomie. Jeżeli w szkole podstawowej uczyło się np.
angielskiego, a prywatnie posyłałeś je jeszcze na niemiecki, to czy te
języki będą kontynuowane? Zobacz, czy wszystkie klasy zaczynają naukę od
zera, a może dokonywana jest jakaś selekcja i są tworzone grupy o różnym
poziomie zaawansowania.
8. Czy pracownia informatyczna jest wykorzystywana tylko w czasie
lekcji czy po lekcjach również? Ile godzin
wypada na ucznia tygodniowo, czy jest dostępny internet? Jaki sprzęt
znajduje się w pracowni?
9. Jakimi sukcesami sportowymi może się poszczycić szkoła, czy są
zajęcia pozalekcyjne sportowe, możliwość uczęszczania na basen?
10. Czy szkoła ma pedagoga i psychologa, i inną opiekę, np.
pielęgniarkę?
11. Dokładnie zapoznaj się z wewnątrzszkolnym systemem
oceniania ucznia i szkolnym systemem wychowawczym, np. jakie
przewidziano kary dla ucznia, jakie nagrody, w jakich sytuacjach można
poprawiać ocenę niedostateczną.
12. Co po lekcjach? Jeżeli chcemy, by nasze dziecko zostało w
szkole po południu, to czy istnieje taka możliwość? Jak jest z zajęciami
specjalistycznymi pozalekcyjnymi: są kółka zainteresowań, odpłatne czy
nie, w jakim wymiarze, kto może do nich uczęszczać?
13. Publiczne czy niepubliczne? Nie ma reguły. Ważne, aby
spełniały powyższe wymagania.
Krzysztof Zajdel: Kiedyś mówiono,
że tylko w krajach zachodnich szuka się szkoły już wtedy, gdy kobieta
jest w ciąży. Zaczyna tak być i w Polsce. Znajoma warszawianka, matka
4-latka, które razem z dziećmi dyplomatów chodzi do bardzo kosztownego
przedszkola, już zapisała je i odkłada pieniądze na czesne do szkoły, do
której dziecko pójdzie dopiero za cztery lata.
Edukacja naprawdę stała się inwestycją. Wybór następnego progu
edukacyjnego po podstawówce dla rodziców i dziecka często jest
problematyczny. Chcieliby szkołę, która znajdowałaby się blisko ich
miejsca zamieszkania, oferowała wiele atrakcyjnych zajęć pozalekcyjnych
i uczyła na poziomie, który umożliwiałby swobodne przejście do liceum.
inf.
z www.gazeta.pl |